Namimori to spokojne japOńskie miasto. Mieszka w nim nasz bohater - Sawada Tsunayoshi potocznie nazywany Tsuna . Niczym się nie wyróżnia: chodzi do liceum, ma swoją sympatię, której boi się wyznać miłość, ma wielkiego pecha i mieszka z matką, myśląc, że ojciec nie żyje. Jego życie obraca się o 360 stopni, gdy do jego domu przychodzi sięgające kolan dziecko w czarnym gajerku i kameleonem siedzącym na kapeluszu. Reborn ( tak ma na imię to dziecko ) mówi Tsunie, że został wybrany na 10 szefa mafijnej rodziny Vongola, a on jest tym, który ma go nauczyć wszystkiego o mafii. Jak się można domyśleć Tsuna mu nie uwierzył i poszedł do szkoły. Zobaczył wtedy swoją miłość Sasagawe Kyoko. W tym oto momencie Reborn strzelił do niego z pistoletu tzw. Nabojem Ostatniej Woli. Po jego użyciu człowiek umiera i jednocześnie zmartwychwstaje z nadludzką siłą. Taki stan nie trwa wiecznie, jednak Tsuna zdążył narobić bałaganu na placu szkolnym i został wyzwany na pojedynek przez mistrza sali kendo. Podczas walki również był pod wpływem naboju i wyrwał przeciwnikowi wszystkie włosy wygrywając tym samym walkę i zdobywając uznanie swoich rówieśników. Po tym wydarzeniu zaczął wierzyć Rebornowi i w jego życiu zaczęły pojawiać się nowe osoby z mafii. Jak się później okaże są oni jego tzw. ,,Rodziną".Jest to anime dla ludzi, którzy lubią komedie, przygodę oraz wątki mafijne. Znajdziemy w nim wiele humoru, zwłaszcza po pojawieniu się kolejnych dzieci ( wysłanych przez mafię ) w życiu Tsuny.
Kreska jest bardzo ładna, wyraźna, mogę z pewnością powiedzieć, że jeśli chodzi o grafikę anime to znajduje się w czołówce. Nie można mieć do kreski żadnych zastrzeżeń. Postacie i budynki są ładnie narysowane i widać je bardzo wyraźnie. Nic nie rani naszych oczu.
Jeśli chodzi o muzykę to uważam, że podczas trwania odcinków jest jej za mało, jednak luke tą naprawia fakt, iż pojawia się ona w idealnych momentach i pasuje do danej sytuacji. Openingi zmieniają się, gdy do fabuły dojdzie jakiś inny, bardzo istotny wątek jak np. Pierścienie Vongola. Openingom tak jak kresce nie można nic zarzucić. Są to dynamiczne utwory, których aż chce się słuchać. Oprawa graficzna podczas ich trwania jest idealna. Pokazuje obecną sytuację i ewentualnych sprzymierzeńćów lub wrogów, tak więc już po openingu możemy się domyślać czy będą to bardziej komediowe czy przygodowe odcinki. Do endingów też nic nie mam. Miłe, spokojne utwory zachęcające nas do dalszego oglądania.
Jeżeli szukasz anime, które ma być ciekawe aż do końca serii to dobrze trafiłeś. Produkcja ta zostanie Ci w pamięci przez długi okres czasu i zapewne jeszcze wiele razy do niej wrócisz.
Autor: Dartas
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz